mar 28, 2025
KBBW kilku językach
W niedzielę 16 lutego w Ognisku Polskim odbyło się uroczyste wręczenie Nagród Literackich Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie za rok 2024. Decyzją jury w składzie: przewodnicząca Regina Wasiak-Taylor, prezes ZPPnO, Wielka Brytania; ks. prof. Janusz Ihnatowicz, Houston, USA; dr Aleksandra Ziółkowska-Boehm, Wilmington, USA i dr Adam Wierciński, Uniwersytet Opolski, nagrody, ufundowane przez Irenę Michałowską i Walerię Sawicką, otrzymali prof. György Gömöri i Ewa Sapieżyńska.
Prof. György Gömöri, został wyróżniony za popularyzację literatury polskiej w świecie. Natomiast mieszkająca w Norwegii Ewa Sapieżyńska otrzymała nagrodę za książkę „Nie jestem twoim Polakiem. Reportaż z Norwegii”, która została uznana za najlepszą książkę napisaną przez polskiego pisarza mieszkającego poza Polską.
Gala Nagród ZPPnO została przygotowana przez prezes ZPPnO Reginę Wasiak-Taylor i poprowadzona wspólnie z dr Katarzyną Zechenter (UCL). Tegoroczna uroczystość była wyjątkowa – po raz pierwszy swą obecnością zaszczycili aż dwaj ambasadorzy, Polski i Norwegii: prof. Piotr Wilczek i Tore Hattrem.
Zanim jednak doszło do zasadniczej części programu, czyli laudacji na rzecz laureatów i wręczania dyplomów Katarzyna Zechenter przedstawiła krótko 73 letnią historię Nagrody Literackiej ZPPnO. Wymieniła też niektórych laureatów. Wśród nagrodzonych byli m.in. Czesław Miłosz, Gustaw Herling-Grudziński, Sławomir Mrożek, Józef Garliński i wielu innych wybitnych twórców polskiej literatury.
Prezes ZPPnO Regina Wasiak-Taylor wygłosiła laudację na cześć prof. György Gömöriego, którego związki z Polską trwają od 70 lat – jako 19-letni student otrzymał trzymiesięczne stypendium do Polski. Już wtedy mówił trochę po polsku – był to język, który sobie wybrał, gdyż chciał polską poezję czytać w oryginale. Podczas tego pobytu poznał m.in. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Władysława Broniewskiego, Juliana Tuwima, Antoniego Słonimskiego. Odnowił też znajomość z Tadeuszem Różewiczem, którego poznał wcześniej w Budapeszcie.
Ta fascynacja polską poezją i szerzej polską literaturą sprawiła, że znalazł się w grupie studentów organizujących w październiku 1956. W książce „Moi polscy pisarze i poeci” György Gömöri pisze: „Nasza węgierska demonstracja była wyrazem poparcia dla demokratyzacji Polski i towarzyszyły jej polskie flagi i slogany, takie jak Polska wskazała nam drogę / wstąpmy na własny węgierski szlag”. Jak tysiące innych Węgrów musiał opuścić kraj. Będąc w Austrii otrzymał propozycję podjęcia studiów w Wielkiej Brytanii na uniwersytecie oxfordzkim. Węgierska rewolucja wstrząsnęła intelektualistami w całej Europie. W swoim wystąpieniu Regina Wasiak-Taylor wspomniała, że za sprawą Jerzego Giedroycia, który szukał kogoś „kto znałby ten piekielny język” Gömöri rozpoczął wieloletnią współpracę z „Kulturą”, stając się doradcą Redaktora w sprawach węgierskich.
Wkrótce węgierski polonista poznał Zbigniewa Herberta i Czesława Miłosza. Coraz głębiej zagłębiał się też w polską literaturę, którą poznał na tyle dobrze, że gdy Miłosz musiał wyjechać z Uniwersytetu w Berkeley, właśnie jemu zaproponował zastępstwo. I tak węgierski emigrant uczył amerykańskich studentów polskiej literatury. Zastępował też polskiego noblistę w Harvardzie. Po powrocie do Wielkiej Brytanii Gömöri został wykładowcą polskiej literatury na uniwersytecie w Cambridge – prowadził wykłady przez 30 lat.
Spośród autorów, których tłumaczył na język węgierski – a byli to m. in.: Czesław Miłosz, Witold Gombrowicz, Zbigniew Herbert, Marek Hłasko – sporo uwagi poświęcił Cyprianowi Norwidowi. W 1962 do książki „Norwid żywy” przygotował esej „Norwid – poeta nowoczesny”, a 1974 ukazała się jego książka „Cyprian Norwid (monograph)”. Prof. Gömöri posługuje się z równą łatwością polskim i angielskim, ale – jak sam podkreśla – wiersze pisze tylko po węgiersku. Często też właśnie w wierszach wraca do wydarzeń 1956. Nic dziwnego, że właśnie on opracował antologię zatytułowaną „Polscy poeci o węgierskim październiku”, którą w 1986 wydała Polska Fundacja Kulturalna. Mimo ukończonych 90 lat jest nadal bardzo aktywny. Ambasador Piotr Wilczek, któremu przypadł miły obowiązek wręczenia dyplomu ZPPnO wspomniał o osobistych kontaktach z laureatem – obydwaj poloniści spotykali się na konferencja naukowych, ale też zaprzyjaźnili.
Ewa Sapieżyńska jest o połowę młodsza od prof. Gömöriego. Laudację na jej cześć napisał dr Adam Wierciński. Niestety, nie przyjechał do Londynu. W odczytanym podczas wieczoru tekście dr Wierciński zwraca uwagę na to, że książka „Nie jestem twoim Polakiem” jest historią osobistą autorki, a zarazem reportażem i analizą socjologiczną. Ta różnorodność jest wartością tej książki, która opowiadając o życiu społeczności polskiej w Norwegii, obecnie najliczniejszej mniejszości narodowej w tym kraju, opowiada o stereotypów, zgodnie z którymi Polacy to zbieracze truskawek, budowlańcy, sprzątaczki, opiekunki do dzieci. Przypuszczam, że wiele osób siedzących na widowni westchnęło: „To tak samo jak tutaj”.
Ewa Sapieżyńska jest iberystką. Prowadziła wykłady w Polsce i w Chile – to w tym kraju zdobyła stopień doktorski. Obecnie mieszka w Oslo. Jako dziennikarska i reportażystka często pisze o Norwegii do polskiej prasy. Nagrodzona przez ZPPnO książka ukazała się najpierw w języku norweskim. Rozważania autorki są na tyle ważne i odnoszące się nie tylko do sytuacji Polaków, ale i innych mniejszości narodowych, że pozycja ta została włączona do platformy edukacyjnej dla szkół średnich. Obecnie przygotowywane jest wydanie w języku angielskim.
Dyplom ZPPnO wręczył laureatce ambasador Norwegii Tore Hattrem, który wykorzystał okazję, by wspomnieć o własnych fascynacjach polską literaturą, a przede wszystkim twórczością Witolda Gombrowicza. Ewa Sapieżyńska – ze względu na kilka osób na widowni, które nie znają polskiego (m.in. jej mąż i żona prof. Gömöri) dziękowała za przyznaną nagrodę w języku angielskim. Przeczytała też fragment swojej książki po norwesku. Przynajmniej usłyszeliśmy, jak brzmi ten język. Inne fragmenty, podobnie jak wiersze prof. Gömöri, po polsku czytał Adam Hypki.
Po raz pierwszy na uroczystości wręczenia nagród literackich ZPPnO zabrzmiało kilka języków. Nie mogło zabraknąć węgierskiego. Regina Wasiak-Taylor przeczytała kilka zdani w tym języku. Ponoć nawet żona laureata pomagała, by akcent był odpowiedni. Dostrzegłam, że profesor Gömöri kręcił głową – próba chyba nie wyszła zbyt dobrze.
Krótkie informacje o uroczystości ukazały się w węgierskiej gazecie „Népszava”. Ambasadora Węgier na uroczystości wręczenia nagród nie było.
Katarzyna Bzowska, Tydzień Polski, 21.02.2025
Relacja filmowa przygotowana przez Adrianę Kulig

