Niezwykła korespondencja niezwykłych kobiet

Home  »  Bez kategorii  »  Niezwykła korespondencja niezwykłych kobiet
gru 16, 2025 KBB

Tom “Maria Dąbrowska – Anna Kowalska. Listy. Tom I 1940-1945” nie bez przyczyny owianych legendą skandalu obyczajowego był tematem spotkania zorganizowanego przez ZPPnO przy współpracy PUNO.  O niezwykle szczerej, emocjonalnej korespondencji, świadectwie miłości kobiet i pisarek opowiadał z pasją profesor Rafał Habielski. Wtórowała mu Katarzyna Bzowska. Po wykładzie włączyła się do rozmowy publiczność. Regina Wasiak-Taylor postawiła pytanie: czy mamy prawo do zaglądania do prywatnych listów, do wdzierania się w intymnie życie innych ludzi, nawet sławnych?

Korespondencja miedzy dwoma pisarkami rozpoczyna się na początku wojny. Początkowo jest to niemal formalna wymiana zdań między kobietami, które obracały się w tym samym kręgu towarzyskim Warszawy. Z czasem ton listów zmienia się. Ostatnie przypadają na dramatyczny okres nie tylko ze względu sytuację polityczną w Polsce tuż po zakończeniu wojny, ale przede wszystkim na problemy w życiu osobistym – pod koniec 1945 roku okazuje się, że Anna Kowalska jest w ciąży. Marii Dąbrowskiej trudno jest to zaakceptować. To dla niej dowód zdrady i życiowy dramat.

Listy czytała Elżbieta Smoleńska. Zdjęcia Wojciech Klas.

„Po nocy wstanie dzień”

Profesor Rafał Habielski zwrócił uwagę na fakt, że jeszcze do niedawna istniało wyraźne rozróżnienie — mówiąc po angielsku — między fiction i non fiction, przy czym za ważniejsze uważano utwory należące do tej pierwszej kategorii. Obecnie literatura faktu uznawana jest za równie istotną jak proza artystyczna. Do tego nurtu zalicza się m.in. korespondencję osób znanych, cieszącą się zainteresowaniem nie tylko literaturoznawców, lecz także czytelników niezajmujących się zawodowo literaturą. Bez wątpienia do tej kategorii należą listy Marii Dąbrowskiej i Anny Kowalskiej.

Jak podkreślał prof. Habielski, są to listy niezwykle osobiste i szczere, z niespotykaną otwartością mówiące o doświadczeniach wynikających z nawiązania intymnej relacji pomiędzy osobami tej samej płci. Wydany niedawno tom stanowi jedynie niewielką część ogromnej kolekcji liczącej ponad 2350 listów. W przygotowaniu znajdują się kolejne — łącznie ma ich być sześć.

Maria Dąbrowska i Anna Kowalska poznały się jeszcze przed wojną w domu Jana i Ireny Parandowskich. Obracały się w tym samym środowisku towarzyskim Warszawy, jednak dopiero spotkanie we Lwowie na początku wojny zbliżyło obie kobiety, a do zawiązania bliskich więzi doszło, gdy Anna Kowalska z mężem przedostali się do Warszawy.

Po zakończeniu wojny Anna Kowalska przeniosła się do Wrocławia, ponieważ jej mąż otrzymał zadanie zorganizowania filologii klasycznej na tamtejszym uniwersytecie. W powojennych realiach listowny dialog był utrudniony — korespondencja często docierała z opóźnieniem, niektóre listy w ogóle ginęły, inne zaś przychodziły po kilka naraz jednego dnia. Okres ten okazał się dramatyczny nie tylko ze względu na sytuację w Polsce, lecz przede wszystkim z powodu komplikacji w życiu osobistym. Gdy okazuje się, że Anna Kowalska jest w ciąży, to dla Marii Dąbrowskiej to dowód zdrady. Jej długie listy, pełne są oskarżeń i wyrazów głębokiego osamotnienia. Niekiedy powstawało kilka wersji jednego listu pisanych tego samego dnia, z których tylko jedna była wysyłana. Niesprawnie działająca poczta prowadziła do nieporozumień, pogłębiając kryzys emocjonalny Dąbrowskiej. Wyraźnie widać, że autorka przechodziła wówczas ciężki epizod depresyjny.

„Dla Dąbrowskiej perspektywa, że Anna Kowalska zostanie matką, była tragedią, z którą nie potrafiła sobie poradzić” — mówił prof. Habielski.

Szczególnie wiele bardzo obszernych listów Maria Dąbrowska napisała w okresie świątecznym 1945 roku. Nie były to dla niej radosne święta. Autorka Nocy i dni nie rezygnuje z wizji wspólnej przyszłości z Anną Kowalską i wyraża nadzieję, że „po nocy nadejdzie dzień”. Czy jest to świadome nawiązanie do tytułu jej wielotomowej powieści?

Odpowiedź Kowalskiej jest znacznie bardziej powściągliwa. Zawiera jednak zarzuty pod adresem przyjaciółki, która — zdaniem Anny — nie potrafiła zrozumieć jej trudnego położenia. Pojawia się nawet sugestia zerwania relacji. Jak wiemy, do tego ostatecznie nie doszło. Po śmierci Jerzego Kowalskiego Anna wraz z kilkuletnią córką przeniosła się do Warszawy i zamieszkała u Dąbrowskiej. Z czasem obie kobiety przeprowadziły się z Polnej do większego mieszkania przy alei Niepodległości, a następnie do podwarszawskiego Komorowa.

Po powrocie do domu po spotkaniu z prof. Habielskim sięgnęłam do Dzienników Marii Dąbrowskiej. Byłam ciekawa, w jaki sposób opisała swoje problemy w wersji przeznaczonej do druku. Ostatni zapis z 15 grudnia 1945 roku brzmi: „Nie wychodzę z domu. Dziś przyszedł rozpaczliwy list od Anny. Piję wódkę i kawę i oddaję się na przemian rozpaczliwym i natchnionym stanom”.

Po tym zapisie następuje przerwa. Kolejna notatka nosi datę 7 marca 1946 roku.

Dlaczego ta korespondencja ukazuje się dopiero teraz? Otóż testament Marii Dąbrowskiej zawierał zapis, zgodnie z którym jej listy mogły zostać opublikowane nie wcześniej niż w 2006 roku. Od tego czasu ukazywały się wprawdzie pojedyncze fragmenty, jednak opracowanie całości wymagało ogromnej pracy edytorskiej. Tylko część listów została napisana na maszynie, a ręczne pismo Dąbrowskiej jest równie trudne do odczytania, jak złożony był jej ówczesny stan emocjonalny.

Katarzyna Bzowska
————
Maria Dąbrowska – Anna Kowalska. Listy. Tom I: 1940–1945, oprac. Sylwia Chwedorczuk, IBL PAN, Warszawa 2024, s. 700.