lis 24, 2025
KBBKonferencji „Czytanie Słonimskiego”, która odbyła się w Bydgoszczy w dniach 13–14 listopada 2025 r., w przededniu 130. rocznicy urodzin Poety, została zorganizowana przez Katedrę Literatury Polskiej i Rosyjskiej Wydziału Literaturoznawstwa i Biblioteka Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz Związek Pisarzy Polskich na Obczyźnie w Londynie.
Antoni Słonimski jest jednym z ustanowionych przez Sejm RP patronów roku 2025. Jest to doskonała okazja do ponownego zbliżenia się do Jego twórczości, pójścia śladami wielkich poprzedników: Aliny Kowalczykowej, Jerzego Kwiatkowskiego czy Janusza Sławińskiego…, ale też poszukiwania nowych interpretacyjnych ścieżek –
w każdym razie: okazja do c z y t a n i a S ł o n i m s k i e g o .
Szczegółowy program konferencji:
https://www.ukw.edu.pl/download/69778/Czytanie_S%C5%82onimskiego_%E2%80%93_program.pdf
Słonimski na nowo czytany
Antoni Słonimski urodził się 15 listopada 1895 roku, czyli 130 lat temu. Ta okrągła, choć nie nazbyt okrągła, rocznica sprawiła, że współtwórca Skamandra został jednym z patronów roku 2025. Można by było rok poczekać – Słonimski zmarł 4 lipca 1976 roku.
Wydawałoby się, że skoro rok 2025 dobiega końca, wydarzeń poświęconych Słonimskiemu będzie już tak wiele, że wszyscy odetchną z ulgą: wreszcie zbliżamy się do finału. Nic jednak bardziej mylnego. Nie istnieje w Polsce fundacja ani stowarzyszenie jego imienia, nie ma też spadkobierców dbających o spuściznę pisarza. Prawa autorskie do jego utworów należą do Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach, lecz nie jest to instytucja zajmująca się wydawaniem książek. Z nielicznych wznowień warto wspomnieć jedynie trzy tomiki felietonów opublikowane przez LTW. Pod koniec 2024 roku na półki księgarń trafiła rozszerzona i poprawiona wersja biografii Joanny Kuciel-Frydryszak „Słonimski. Heretyk na ambonie” (pierwotnie wydanej w 2012 r.). W Teatrze Powszechnym w Łodzi odbywają się spotkania poświęcone życiu i twórczości pisarza, a także grana jest jego komedia „Rodzina” W wielu miastach lokalne biblioteki organizują spotkania poświęcone wybranym aspektom jego twórczości.
Od strony naukowej Słonimskim zajęła się Katedra Literatury Polskiej i Rosyjskiej oraz Biblioteka Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, we współpracy ze Związkiem Pisarzy Polskich na Obczyźnie. Włączenie się ZPPnO nie dziwi – Słonimski mieszkał w Londynie podczas wojny, wydawał tu czasopismo „Nowa Polska” oraz prowadził związane z nim wydawnictwo. Dwudniowe „Czytanie Słonimskiego”, otwarte przez dr. hab. Piotra Siemaszkę – dziekana Wydziału Literaturoznawstwa UKW, Katarzynę Mrotek – zastępcę dyrektora Biblioteki UKW, oraz prezes ZPPnO Reginę Wasiak-Taylor (zdalnie), odbyło się 13 i 14 listopada, tuż przed urodzinami poety, felietonisty, dramatopisarza i – jak się okazało – również grafika. Ponad dwadzieścia referatów, dwa dni intensywnych obrad i dyskusji, rozmowy na sali, podczas przerw na kawę, przy obiedzie i kolacji – wszystko to stworzyło imponujący obraz aktualnych badań nad twórczością Słonimskiego.
Nie będę omawiać całego wydarzenia, bo w krótkim felietonie trudno to wszystko przedstawić. Skupię się przede wszystkim na wątku emigracyjnym. Monika Sędlak zajrzała do archiwum Maisons-Laffitte, które zawiera 160 tysięcy listów. Nie ma wśród nich ani jednego od lub do Słonimskiego. Jego nazwisko pojawia się jednak w korespondencji Jerzego Giedroycia i innych osób związanych z „Kulturą”. Jak twierdzi badaczka, wszystko wskazuje na to, że listy Słonimskiego zostały przez Redaktora zniszczone – razem z kopiami jego odpowiedzi. Wiadomo, że doszło do kilku spotkań, gdy Słonimski przebywał w Paryżu, choć nigdy nie odwiedził siedziby „Kultury”. Zajrzałam do internetowego archiwum pisma: pod hasłem „Antoni Słonimski” widnieje jedynie adnotacja „Brak materiałów”. Czy gdzieś zachowały się choćby fragmenty tej korespondencji? Trudnym relacjom Giedroycia i Słonimskiego zdecydowanie warto się bliżej przyjrzeć – w końcu poznali się jeszcze w przedwojennej Warszawie.
Dobrosława Lisak-Gębala z Uniwersytetu Wrocławskiego omówiła popularność wojennego „Alarmu”. Wiersz ten wielokrotnie nadawano przez BBC, a jego druk w okupowanej Polsce oparto na tekście spisanym z nasłuchu. Już w styczniu 1940 r. ukazał się w „Kurierze Wileńskim”, a później w podziemnej antologii poezji wydanej w Warszawie. BBC wydało utwór także na płycie 78-obrotowej – słuchacz musiał ją odwrócić, aby wysłuchać całości. „Alarm” był jednym z najpopularniejszych utworów poetyckich czasu wojny. Zainspirował m.in. Władysława Szlengla do napisania wiersza o tym samym tytule, pisanego nie z oddali, lecz z doświadczenia bezpośredniego uczestnictwa w wojennych wydarzeniach. Szlengel, który – w przeciwieństwie do Słonimskiego – nie opuścił Polski. Został rozstrzelany w Warszawie w 1943 roku.
Ostatnia sesja dwudniowej konferencji nosiła tytuł „Słonimski londyński”. Poprowadziła ją prof. Beata Dorosz, która dzień wcześniej wygłosiła referat „Poetyckie meandry (nie)przyjaźni – Jan Lechoń w wierszach Antoniego Słonimskiego”. Mnie przypadło przedstawienie analizy londyńskiego miesięcznika „Nowa Polska”. Skupiłam się na reportażach publikowanych na jego łamach, tworzonych przez wybitnych pisarzy i dziennikarzy, m.in. Ksawerego i Mieczysława Pruszyńskich, Marię Kuncewiczową, Janusza Meisnera, Eugeniusza Cękalskiego, Arkadego Fiedlera czy Feliksa Topolskiego. Zwróciłam także uwagę na polityczną ewolucję pisma, zwłaszcza od połowy 1945 r. – coraz wyraźniej widać, że Słonimski, niemający złudzeń co do zamiarów komunistów, szykował się już wtedy do powrotu do Polski.
Konferencję zakończył referat Wojciecha Klasa. Tytuł – „Wybrane źródła archiwalne do biografii Antoniego Słonimskiego” – może nie brzmiał szczególnie porywająco, ale dla badaczy okazał się wyjątkowo pouczający. Autor wskazał, gdzie jeszcze można znaleźć materiały dotyczące Słonimskiego i omówił ogólne zasady poszukiwań archiwalnych przydatnych także przy pracy nad życiorysami innych twórców. Klas prowadził korespondencję m.in. z UNESCO, uniwersytetami w USA i Japonii; przeglądał również zasoby Biblioteki Polskiej w Londynie, choć znalazł tam zaledwie kilka listów. Widziałam, jak w trakcie jego wystąpienia wielu słuchaczy pilnie notowało adresy stron internetowych archiwów.

Sesja „Słonimski londyński”: Katarzyna Bzowska, Beata Dorosz, Marcin Wołk i Wojciech Klas
Jakub Osiński, odpowiedzialny z ramienia Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego za organizację konferencji, dbał o to, by wszystko przebiegało bez zakłóceń, a niesforna gromadka naukowców wracała punktualnie po przerwach na kawę. Wszyscy prelegenci zostali zobowiązani do przesłania rozszerzonych wersji referatów w ciągu miesiąca. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku ukaże się publikacja ukazująca różne aspekty twórczości Antoniego Słonimskiego, jego poglądy i skomplikowane wybory polityczne. To postać niejednoznaczna, wymykająca się prostemu szufladkowaniu.Katarzyna Bzowska, „Tydzień Polski”, 21.11.2025
W środę 12 listopada, w przeddzień konferencji, odbyło się spotkanie z byłą redaktorką londyńskiego „Dziennika Polskiego” i autorką wydanego niedawno przez Związek Pisarzy Polskich na Obczyźnie reportażu historycznego pt. Chłopiec wyklęty, poświęconego niezwykłej postaci Krzysztofa Malskiego (1933–2019) – powstańca warszawskiego, żołnierza antykomunistycznego podziemia, jednego z założycieli „Piwnicy pod Baranami”, w końcu – uznanego fotografa działającego na emigracji. Spotanie prowadził Jakub Osiński.
Więcej o książce: (W. Klas, Krzysztof Malski. Bohater mimo woli, „Tydzień Polski” (Londyn) 2025, nr z 13 września).
https://www.zppno.org/aktualnosci/krzysztof-malski-bohater-mimo-woli/



